Pogoda wprawdzie nie zachęcała do jazdy ze względu na sine chmury, z których lada moment mógłby spaść deszcz oraz porywiste wietrzysko to jednak zdecydowałem się na posprzątanie wiszących na geokeszerskiej mapie kilku niepodjętych jeszcze skrzyneczek. Na początek poszła skrzyneczka Dies Irae, z którą nie miałem najmniejszych problemów. Następnie skrzyneczka Lacrimosa. Obie skrzyneczki wchodzą w skład multicache Lux Aeterna, która to po obliczeniu finałowego pojemnika zostanie złupiona w najbliższej przyszłości. Szybki podjazd pod Zycie to Surfing o której to na ostatnim evencie w Piasecznie mówiono, że jest szatańska. Fakt paręnaście minut mi zajęło odnalezienie ale warto było (SZATAŃSKA). Potem jeszcze Wieza Melancholii, Dlugosc Dzwieku Samotnosci i powrót w stronę domu po kesze: Ogrod Botaniczny PAN oraz Skraj Lasu. Teraz już prosto do domu oczywiście cały czas wiatr w oczy i czasami ciężko było w ogóle jechać. Teraz okolica Konstancina Jeziornej wygląda tak:
Przed ósmą do Urzędu komunikacji po twardy dowód rejestracyjny auta. W drodze powrotnej pogoda pokazuje, że mogę gdzieś uderzyć. No cóż nie dałem się długo prosić. Looooook w laptopa, aha dwa kesze do zrabowania i może ewentualnie jakieś do założenia, bo pojemniki jakieś w międzyczasie się skombinowały. W stronę Grójca w miejscowości Zawodne dołożyłem kesza na potrzeby geocaching.com i dalej do Gościeńczyc zrabować dwa kesze rubeusa.
To już okolica pierwszego kesza. Młyn na rz. Jeziorce.
Przez takie chaszcze musiałem się przedzierać, żeby zaliczyć drugiego. Jakie szaleństwo pchało założyciela w takie ostępy ??
No i na koniec założyłem kolejnego keszyka w projekcie [Z biegiem Jeziorki]. Nieopodal mostu na Jeziorce w Jazgarzewie
Długo się zbierałem do reaktywacji skrzynki Fibro-przedwojenny cmentarz szwabów. Znalazłem wreszcie czas i chęci do reaktywacji tej zacnej skrzyneczki. Kiedy już zbierałem się do dalszej jazdy, niespodziewanie zaatakowała burza. Nieopodal cmentarza jest pętla komunikacji miejskiej z wiatą, tam się schroniłem. Po krótkim postoju jazda dalej, gdzie w pewnym momencie przejechałem przez most. Chwila, myślę sobie a może by założyć tu skrzyneczkę ?? i Stało się - urodziła się nowa skrzynka R9 - Most na Wilanówce. Dalej jazda przez Powsin, Las Kabacki i Puławską do Piaseczna.
Okolica reaktywowanego kesza.
Urodzinowe miejsce nowego kesza.
Widoczek z mostu.
Okolica ostatniego znalezionego keszyka w dniu dzisiejszym.
Generalnie wycieczka udana, mimo wysokiej temperatury i burzy.
W planie założenie dwóch keszy związanych z projektem Opencaching.pl - Z biegiem Jeziorki. Trasa wiodła przez Zalesie Dolne, Gołków i w okolicy Głoskowa skręt w lewo w ulicę Millenium, gdzie po kilkuset metrach przed mostkiem na Jeziorce skręciłem w lewo polną drogą w okolicy rzeczki Głoskówki, gdzie zasadziłem kesza [Z biegiem Jeziorki] Śluza na Głoskówce.
W okolicy śluzy, rzut od strony rzeczki.
O śluzie mowa.
Następnie powrót na ulicę Millenium i w lewo dojazd do drogi nr 722 przez Bogatki i Łoś dotarłem do miejscowości Zawodne, gdzie w planach był drugi w dniu dzisiejszym kesz z serii.
Jako ostatnią atrakcję na dzień dzisiejszy zasadzony w okolicy miejscowości Czachówek kesz Mostek, który to musiałem reaktywować z powodu jego nagłego zaginięcia. Z tego miejsca przez Lasy Chojnowskie powrót do domu.
Po drodze jeszcze spotkałem dziwną odmianę gołębi. Dodam, że nie widziałem wcześniej tej odmiany.