Pogoda wygoniła mnie na rower. Poza tym miałem misję specjalną - Kabaty Suma Sumarum - Zaliczone. Acha i jeszcze jeden - łazienki bis - to jest chałupa. N 52 07.083 E 21 07.036
Korzystając z pięknej jesiennej aury, postanowiłem wsiąść na rower i pognać do Lasu kabackiego. Zaliczyłem przy okazji 14 punktów pomiarowych, które potrzebne były do zaliczenia głównego kesza. Niestety 2 nie znalazłem. Może innym razem. Miałem nadzieję, że będzie w miarę luźno i spokojnie, ale jakież było moje zdziwienie kiedy spotkałem tłumy ludzi, jeżdżących, biegających, palących grilla na polanie. Widać nie tylko ja miałem pomysł na spędzenie tego dnia na łonie natury.