Opencaching

Piątek, 16 grudnia 2011 · Komentarze(1)
Miało być prosto, łatwo i przyjemnie. Za cel obrałem sobie dziś 3 skarby, w tym jeden filips11 Okolice Baniochy. Prościzna, dojechać, znaleźć, wpisać się i jazda do kolejnego. O nieee, nieee nie taka prościzna. Już w trakcie dojazdu do kesza w Chojnowie dopadła mnie sfora dzikich psów, które koniecznie chciały mnie nadgryźć za nogawkę. Pedałowałem co sił w nogach ale i tak mnie doganiały. Postanowiłem więc, że się zatrzymam i sięgnę po kamień - zrozumiały :) Do samego kesza podchodziłem z trzech stron (po czwartej płynęła rzeczka - mapka w załączeniu na dole strony 12-15 kilometr). Okolica kompletnie nieprzejezdna i nie do przejścia suchą stopą i już miałem dać sobie spokój. Ale pomyślałem, że skoro już dotarłem tak niedaleko i te 200 metrów do kesza mnie nie zniechęci choćbym miał po kolana w tym bagnie brodzić. Z opisu pamiętałem, że kesz znajduje się opodal rzeczki, niestety mój palmtop zwyczajnie padł. Więc zasięgnąłem pomocy telefonicznej u małżonki. Rower zostawiłem pod drzewem niecałe 30 metrów od miejsca ukrycia i z gps'em w ręku szukałem spróchniałego pieńka. 17 metrów od celu miałem dopadł mnie kryzys, ale błoto, woda i zbliżający się zmierzch zmusiły mnie do działania. I SUKCES !! Niestety sam skarb strasznie sfatygowany przez leśnych mieszkańców i dodatkowo zalany wodą. Postanowiłem zabrać go ze sobą i przy sprzyjających okolicznościach zimy reeaktywować. Jeszcze tylko 4 kubki gorącej jeszcze kawy, bom się spragnił okrutnie i dalsza droga już bez przygód. Więcej skarbów w tym dniu nie było.







Komentarze (1)

To my sobie tego kesza odpuściliśmy w kwietniu 2010, bo z logów i map widzieliśmy jak wygląda okolica ;-) co prawda było cieplej, ale wtedy w lasach było dużo więcej wody niż teraz. A my mielismy jeszcze spory kawałek do przejechania

meteor2017 12:16 niedziela, 18 grudnia 2011
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ciaza

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]